Zdrowa żywność, eko żywność – co to dokładnie znaczy?

74
0
Share:

Działalność człowieka sprawiła, że środowisko naturalne uległo wielkiej liczbie niekorzystnych przemian. Owoce prosto z drzewa, które niegdyś można było jeść bez obaw, teraz nie zawsze będą dobrym wyborem, często zatrute metalami ciężkimi z drogi nieopodal. Nic dziwnego zatem, że coraz więcej osób wybiera dla siebie i swoich rodzin ekologiczną żywność.

Czym są produkty ekologiczne?

Kwestie te reguluje na terenie Unii Europejskiej rozporządzenie z 1993 roku, do którego mają obowiązek się stosować wszystkie państwa zrzeszone we Wspólnocie. Nabywcy żywności ekologicznej na terenie Unii mogą mieć pewność, że nie została ona poddana procesowi modyfikacji genetycznych.

Warzywa i owoce ekologiczne wyrosły bez wspomagania środkami ochrony roślin oraz sztucznymi nawozami (ich użycie nie może przekroczyć 5%), a mięso pochodzi ze zwierząt, w procesie hodowli których nie używano hormonów wzrostu. Producent zdrowej żywności, która legitymuje się jednym z obowiązujących w Polsce certyfikatów, nie może dodawać też do niej środków konserwujących czy barwników innych, niż naturalne.

Jedzenie z certyfikatem czy bez?

Aby na rynku mógł pojawić się produkt, który zostanie oznaczony jako „bio”, „eko” czy „organic”, producent zdrowej żywności tego rodzaju musi spełnić szereg wymogów, nakładanych na niego prawodawstwo Unii Europejskiej.

Czy oznacza to, że żywność pozbawiona tych oznaczeń będzie z definicji pochodzić z pełnej pestycydów uprawy? Sprawa jest bardziej skomplikowana, niż się wydaje. To prawda, że nie istnieją żadne regulacje w kwestii określeń takich, jak „naturalne”, „zgodne z naturą” czy „zdrowa żywność”. Niektóre nieuczciwe firmy wykorzystują ten fakt, reklamując w ten sposób swoje wyroby, choć nie znajduje to żadnego pokrycia w rzeczywistości.

Zdrowa żywność

Ale jest także druga strona medalu – lokalni producenci zdrowej żywności nie zawsze mają czas i środki, by ubiegać się o certyfikaty. Zwłaszcza wytwórcy, którzy dopiero startują, często muszą wybierać, czy skoncentrować się na próbie przebicia się na rynku, czy na sprawach formalnych. Nie oznacza to, że oferowane przez nich produkty są w rzeczywistości niezdrowe. Często są oni też chętni, by szczegółowo opowiedzieć o swoich metodach uprawy.

Warzywa kupowane na targu od starszej pani, która ma ich tylko 3 gatunki z własnego ogródka, w niczym nie będą ustępowały tym z eko sklepu. Ponadto warto skorzystać tu z wniosków, jakie podsuwa zdrowy rozsądek. Co na dłuższą metę wydaje się lepszym pomysłem – także dla środowiska – marchewka i sałata od dostawcy, którego uprawy łatwo sprawdzić w okolicy, czy drogie suszone owoce z certyfikatem, z plantacji w Azji, o której nie można niczego się dowiedzieć?

Artykuł powstał we współpracy z firmą Vitapol

Share: